Technologie w służbie tłumaczeniu

Posted By admin on 14 lipiec 2010

Komputer pamięta

 

O pamięci komputerowej w przekładzie

 

Choć można wyobrazić sobie tłumacza, który w XXI wieku nie używa zdobyczy technologicznych, to z pewnością jego praca trwa dłużej i jest droższa. Proponuję powrócić do zagadnienia automatycznego przekładu, któremu poświeciłam już jeden
z wpisów kwietniowych
[1]. Dziś jednak chce zwrócić uwagę na pamięć tłumaczeniową oraz konkretne narzędzia wspomagające tłumacza.

Przekład automatyczny nie jest w stanie wyeliminować czynnika ludzkiego, jednak jest dużym ułatwieniem w pracy translatorskiej. Jak słusznie zauważa prof. Łukasz Bogucki: „Tłumaczenie wykonywane bez ingerencji człowieka wypełnia lukę tam, gdzie tłumacz nie jest dostępny, bądź gdzie rolę odgrywa czas lub koszt tłumaczenia. Tłumacz jest w stanie przetłumaczyć każdy tekst, który przetłumaczy maszyna, zwykle jednak drożej lub wolniej, chociaż często lepiej.”[2]

Warto pamiętać, że praca tłumacza – eksperta polega na przekładzie tekstów
z konkretnej dziedziny, gdzie kluczową role odgrywa specjalistyczny żargon. Niejednokrotnie fragmenty tłumaczonych dokumentów pokrywają się, różniąc się jedynie detalami. Karty gwarancyjne, dokumenty samochodowe, świadectwa uczniów, instrukcje obsługi i wiele innych dokumentów charakteryzuje duża powtarzalność treści. Tłumacz zatem może stosować własne rozwiązania powielania tekstów powtarzających się – od najprostszego polegającego na  kopiowaniu i wklejaniu, po te bardziej skomplikowane.

Owa powtarzalność treści nie umknęła uwadze informatyków. Stąd dziś mamy do czynienia z tzw. pamięcią tłumaczeniową oraz szeregiem innych aplikacji wspomagających proces przekładu. Istotę pamięci wyjaśnia prof. Bogucki pisząc: „Pamięć tłumaczeniowa, często oznaczana skrótem TM (Translation Memory), powstaje na trzy sposoby; można ją utworzyć od podstaw, wykonując tłumaczenia, można importować plik pamięci lub stworzyć pamięć z tekstów oryginalnych i ich tłumaczeń.”[3] Pamięć tłumaczeniowa składa się
z segmentów, którymi najczęściej są pojedyncze zdania. W tekstach ekonomicznych segmentem może być także komórka tabeli. Natomiast w tekstach dłuższych, o dużej powtarzalności, segmentem może zostać również cały akapit.

Pamięć tłumaczeniowa to plik, który coraz częściej biura tłumaczeń przesyłają wraz ze zleceniem tłumaczącemu tekst. Ów plik bowiem stanowi wytyczne jakościowe przekładu. Bogucki wskazuje na kilka sposobów tworzenia pamięci tłumaczeniowej przez biura i agencje tłumaczeń:

1)   „jedna, uniwersalna pamięć obejmująca wszystkie tłumaczenia;

2)   pamięci poświęcone danej tematyce;

3)   pamięci dla konkretnych zleceniodawców;

4)   pamięci dla stale rozwijanych projektów.”[4]

Pierwszy sposób nie jest rekomendowany, ze względu na możliwość zahamowania procesu tłumaczeniowego oraz jego skomplikowanie. Pozostałe, zdaniem profesora, mogą być skutecznym narzędziem wspomagającym pracę tłumaczy.

         A już za tydzień o pozostałych aplikacjach, które ułatwiają życie tłumaczom.

 

 



[1] Zagadnieniu automatycznego przekładu poświecony został wpis: „Szarża translatorów- czyli po co nam tłumacze?”, opublikowany 6.04.2010r.

[2] Bogucki Ł., Tłumaczenie wspomagane komputerowo, Warszawa 2009, str. 108.

[3] Tamże, str. 53.

[4] Tamże, str. 55.

About the author

admin

Comments

Leave a Reply