W zaczarowanym świecie (2)
Posted By admin on 8 czerwiec 2010
W zaczarowanym świecie –
Jak tłumaczyć bajki i baśnie? (cz. II)
Bajkowy świat księżniczek, królewiczów, gadających zwierząt i przedmiotów, smoków, dobrych rycerzy i wszechmocnych supermenów towarzyszy każdemu dziecku. Niejednokrotnie po fantastyczne bajki sięgają także dorośli. Stąd taka popularność „Shreka”, „Epoki lodowcowej”, czy „Króla Lwa”. Przyjrzyjmy się dziś podstawowemu problemowi, jakiemu muszą stawić czoło tłumacze – mianowicie nazwom własnym w literaturze dziecięcej.
Przyjmijmy dla potrzeb dalszych rozważań definicję nazwy zaproponowaną przez Gottloba Fregego, dla którego nazwa jest to: „wszelki symbol, który występuje jako imię własne lub/i ma tym samym za znaczenie jakiś określony przedmiot (w najszerszym rozumieniu tego słowa).”[1] Rada Języka Polskiego w jednym z dokumentów definiuje pojęcie nazwy własnej jako: „wyraz, wyrażenie lub jakakolwiek inna forma językowa (np. zdanie) służąca do wyróżnienia jednego przedmiotu (np. instytucji, osoby, produktu, utworu, usługi) spośród innych. Od “deskrypcji jednostkowej” (np. obecny premier Rzeczypospolitej Polskiej) nazwa własna (np. Jerzy Buzek) różni się tym, że przysługuje oznaczanemu przez nią przedmiotowi dlatego, że w drodze arbitralnej decyzji tak został nazwany, a nie dlatego, że ma jakieś szczególne cechy.”[2]
Powróćmy do literatury dziecięcej. Współcześnie coraz częściej nazwy własne występujące w bajkach nie są tłumaczone, czy też adaptowane, a zostawiamy je w wersji oryginalnej. Isabel Pascua odniosła się w swojej pracy do dziecka – multikulturowego odbiorcy. Podkreśla jednocześnie rolę tłumacza pisząc: „Dzięki tłumaczeniom tworzy się multikulturowy czytelnik – dziecko, które poprzez książki z różnych krajów poznaje je.”[3]
Badając problem przekładu nazw własnych, trudno nie wspomnieć o koncepcjach urodzimienia oraz uinnienia. Wśród znawców przedmiotu nie ma zgodności, którą koncepcję należy powszechnie stosować. Wśród przeciwników uinniania znajdują się m.in. Oittinen, Puurtinen oraz Pascua. “Częsta obecność – pisze Puurtinen- nieznanych słów w tekście związana jest z obcym tematem; brak podstawowej wiedzy czytelnika może rodzić problemy.” [4]
Z kolei Klingberg i Shavit znajdują się w kręgu zdecydowanych przeciwników urodzimienia nazw własnych. Kingberg stwierdza, iż urodzimienie nazw własnych nie służy dzieciom, gdyż dzieło pozbawione obcych nazw nie pozwala na poznanie nowych kultur. Co więcej zmiana elementów obcych kulturowo na te, które czytelnik zna, nie wzbudzi w nim ciekawości i otwartości na inne kraje.
Nie od dziś wiadomo, iż przekład, również literatury dziecięcej, wymaga od tłumacza podjęcia szeregu niełatwych decyzji. W literaturze przedmiotu jednym z kryteriów, które powinien wziąć pod uwagę przekładający bajki czy powiastki jest wiek czytelników. Możemy wprowadzić 3 kategorię najmłodszych odbiorców:
1) dzieci nie czytające samodzielnie (0-6);
2) dzieci zdolne do samodzielnego czytania i pisania ( 6- 13);
3) nastoletnia młodzież.
Im mniejsze dziecko – odbiorca tym mniejsza zdolność do przyswajania trudnych, obcych kulturowo pojęć. Stąd też dla grup najmłodszych Elvira Cámara Aguilera z Uniwersytetu w Granadzie zaleca stosowanie urodzimienia. Pozwoli ono bowiem dzieciom, które nie czytają samodzielnie, w całości zrozumieć daną bajkę czy baśń. Wraz z wiekiem wzrasta w czytelniku zdolność do przyswajania nazw obcych, a ich obecność nie wpływa niekorzystnie na zrozumienie określonego dzieła.
Warto także zauważyć, iż nazwy własne, które niosą w sobie określone znaczenie muszą zostać przełożone np. Kopciuszek; Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków; Czerwony Kapturek. Co więcej, gdy mamy do czynienia z alegorią, nazwa własna również musi zostać przetłumaczona.
Debata nad strategiami tłumaczenia nazw własnych wciąż się toczy. Ale to od tłumacza wymaga się, by jego przekład dotarłszy do najmłodszych, został zrozumiany i pozytywnie przyjęty. Przecież imiona bohaterów niektórych bajek towarzyszą nam przez całe życie…
[1] G. Frege, Sens i znaczenie, str. 130.
[2] Rada Języka Polskiego, Podstawowe kryteria wyróżniania nazw własnych i nazw handlowych, http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=93:definicje-poj-nazwa-wasnaq-nazwa-handlowaq&catid=45:dokumenty-rady&Itemid=55
[3] http://ler.letras.up.pt/uploads/ficheiros/4666.pdf
[4] Tamże.

Comments
Leave a Reply