Zakończenie “tłumaczowego” roku na wesoło…

Posted By admin on 28 grudzień 2009

Żart bez paszportu

 

Pozostając w konwencji gagów słownych, dziś także przytoczę dwie sytuacje wzbudzające słuszny uśmiech na twarzy czytelnika. Tak byśmy zakończyli Stary Rok, śmiejąc się z zabawnych sytuacji, które towarzyszą nam przecież nieustannie.

 

WAGI - na początek

(zasłyszane od znajomej tłumaczki)

        

Przenieśmy się na moment do sali konferencyjnej w jednej z firm. Trwają negocjacje z podwykonawcami, z udziałem polskich i niemieckich kontrahentów, oraz oczywiście tłumaczki. Po spotkaniu jeden z niemieckich uczestników podchodzi do tłumaczki z pytaniem:

- Hat das Wort „Wagina“ bei euch auch eine andere Bedeutung? (Czy słowo „wagina“ ma u was jakieś inne znaczenie?)

- Wieso? (Jak to?) Tu zrozumiała konsternacja tłumaczki i oczekiwanie na dalszy ciąg.

Uczestnik konferencji mówi, że w czasie kilkugodzinnych rozmów handlowych ów wyraz padał wielokrotnie z ust polskich uczestników negocjacji. Tłumaczka zbita z tropu stwierdza, że nie umie mu wytłumaczyć, co ów wyraz mógł oznaczać w kontekście dyskusji nad warunkami umów. Jednak pytanie powraca do niej w myślach wielokrotnie. Łamigłówka nie daje jej spokoju, aż w końcu znajduje rozwiązanie. Okazało się, iż Niemiec miał rację, „wagi na” wypowiadana była wiele razy w czasie negocjacji. Obcokrajowiec bowiem w taki sposób zapamiętał zasłyszane przez siebie i powtarzane wielokrotnie słowa: „Z uwagi na…”

 

Ptak – owe zwariowanie

 

Humor sytuacyjny jest tym, który towarzyszy rozmówcom na co dzień – nie tylko w czasie poważnych rozmów biznesowych. Teraz opuścimy „sztywne” mury firmowe, by znaleźć się wewnątrz jednej z krakowskich kawiarni. Przy stoliku siedzi dwóch przyjaciół, z których jeden jest Niemcem, drugi Polakiem. Rozmawiają w języku niemieckim. W pewnym momencie Niemiec, w odpowiedzi na zaskakującą dla niego propozycję nieco podniesionym głosem wyraża swoje zdziwienie:

- Hast du einen Vogel? (dosłownie: Masz ptaka?)

Przyjaciel postanowił sobie zażartować i odpowiada rozbawiony:

         – Ja, du nicht? (Tak, a ty nie masz?)

         Obaj wybuchają śmiechem. Dla nie znających niemieckiego wyjaśnię, że zwrot „Hast du einen Vogel?” oznacza tyle co: „zwariowałeś?” i używany bywa w sytuacjach, w których rozmówca chce okazać zdziwienie postawą bądź wypowiedzią drugiej osoby.

         Gagi słowne są obecne także w czasie konferencji z udziałem tłumaczy. Zawsze tam, gdzie przeplatają się ze sobą różne języki – ich powstanie jest bardziej prawdopodobne.
I chociaż zadaniem tłumacza jest możliwie wierny przekład, to humor, który niekiedy się pojawia w najmniej spodziewanym i oczekiwanym momencie rozładowuje napięcie towarzyszące trudnym negocjacjom przy udziale tłumacza i pozwala wszystkim uczestnikom na chwilę odprężenia. Jak napisał Wiktor Hugo: „Uśmiech jest jak słońce, które spędza chłód z ludzkiej twarzy.”

        

Pozostaje mi jeszcze złożyć wszystkim, nie tylko tłumaczom, najlepsze życzenia na Nowy Rok 2010, który mam nadzieję będzie niósł wiele okazji do uśmiechu.

About the author

admin

Comments

Leave a Reply